Blog > Komentarze do wpisu
Bal Murzynów

Trzej Murzyni na pustyni urządzili sobie bal, jedli pili i tańczyli a tym trzecim było żal.

Tak mi się przypomniało. Przynajmniej mogę sobie pośpiewać o balu. Znam jeszcze kilka innych piosenek.

Trzej Murzyni to my. Ja, Hobbit i Ewa, która zaraz przyjedzie. Murzyni, bo od chodzenia do piwnicy jesteśmy czarni. A szczególnie ja. Sypię węgiel do pieca, a potem przytulam Hobbita, Ewa też go przytuli i Murzyni, że hej.

Jemy kaszkę o smaku bananowym. Mamy jej pod dostatkiem, więc póki Ewa nie przywiezie jakiegoś chleba, nie umrzemy z głodu.

Mamy wino, będziemy pić.

Jeśli chodzi o tańce, dziś już od 5.20 odstawiamy polkę galopkę z pokoju do pokoju. Teraz wreszcie zasnął tancerz doskonały.

Poza tym jest wspaniale. Bo jestem sama. Mąż w podróży, niech sobie tam odpocznie w śiecie luksusowych hoteli i drinków z wisienką. Następnym razem spakuję mu Hobbita i dopiero wtedy będzie bal!

sobota, 03 stycznia 2009, makowamaja